Jakbym śmiała choćby patrzeć
ile w czyiś oczach mniej
czy więcej niż u mnie za szkłem
chłodnego jak noc cierpienia
Nie mogłabym
nie
Gdzie tam
Tylko wtapiać się bardziej
cieplej i wolniej
w korę dębu
i uciec przed światłem i słońcem na dno świata