Jeśli nie znasz
smaku:
bólu, strachu,
rozpaczy,
to
nie przychodź do
mnie.
Jestem
/który wiecznie
płonie /
ogniem
.
Tylko wówczas
tylko wówczas
gdy
przeorany
dotarty do rdzenia
ordzewiały na
gorzko
zacierpiały
przywleczesz się
z opadającymi na
ziemię niteczkami ciała
i brakiem uśmiechu
co wreszcie nadąża
za oczami
gdy powiesz
kłamałem
albo
kochałem
albo
ucierpiałem
cierpiałem
tylko wówczas
twoje porozbijane
serce
pokleję
plasterkami
ucałuję każde
zagięcie
przetarcie rozdarcie
powiem:
Chodź do mnie, kochanie.
Chodź do mnie, kochanie.