czwartek, 2 maja 2013

pusta

pusta

odbija się ode mnie
we mnie
to małe
żółte jajeczko
szklana kuleczka
słoneczko

krzywa
nieprostowana
cierpię od rana
do kolejnego
wydarta Bogu
rozorana wstrętem
zatapiana
poza zasięgiem
Morse'a
Braille'a
oczu

brak mi ciepłej gliny wnętrza
soli dotyku ocierającego się o dotyk
wąskich szpar zmarszczek wypełnianych potem

brak rąk rozdzielających na pół prawą komorę
            od lewej
serce od rozumu
wnętrze od zewnętrza

ciepło z tęsknoty za słodzikiem krwi
za literą wypisaną krótko czarną na papierze
za najpiękniejszym
słowami niewypowiedzianymi
bo wiedzieliśmy je oboje


a ja wciąż pusta
bez sensu
bez puenty
bezrozumna

zaplatałam warkocze dziewczynka

wtorek, 26 lutego 2013

bez bez bez

i nie ma ciebie
i nie będzie
we mnie
na
pod
obok
w oku
w szklanej powłoczce
źrenicy
nie ma
nie zabraknie
bo nie zaczęło
być
ciebie
jak bez ciebie
o
a pod niebem
samotni
tylu
a sam nie wiesz
nie wie
nikt
jak to tak
i nie ma ciebie
wciąż
w moim
nieistnieniu
tak prawdziwym
że nie martwym
bo żywym
od kości po
skórę
jak bibułka
nie mam ciebie
nawet
nawet nie mam ciebie
a co dopiero
byś był
w bezniebie
pod
jasnym
i szerokim
nie we mnie
nie we mnie
to gdzie
pusta
pod żebrami
brzęczę ciszej
niż szkło

niedziela, 13 stycznia 2013

Świtanie

Noc
potem świt
Wszystko znajome
nieznajomy cały Świat


Ustalam swój system wartości bardzo nieustannie, że tak to określę.

Ciągle poznaję, wciąż na nowo i na nowo. I - ostatecznie - wszystko mnie odrzuca.

A rzeczy pozorne tym bardziej. Z pozornie wspaniałym brzmieniem, z szaleństwem
słów, z niepokojem myśli i ciepłem przy sercu. Żadna prawda, żeby nie rzec, jaka.

czwartek, 1 listopada 2012

Jeszcze raz, dzień długi

Poeci umierają,
Składają talent swój na grobach
Swych nałogów
Panie, wybacz, wybacz im

(T.Love)


Niepamiętanie
razem
nie zapomnij
osobno.

Skaczę po własnej głowie, czuję się w ogóle źle, jak pająk na zbyt dużej pajęczynie.

Śnię mniej i dziwniej.



tylko ciebie

Milcz
i naucz mnie życia
fiołkowym tańcem
zauroczona
nie potrafię patrzeć inaczej
jak przez ciszę
Przeto
tylko tobie zaufać
albo głęboką wodą
utonąć w oczach
nierozumiejących
Prośbę
Milcz
wznoszę ku tobie

niedziela, 26 sierpnia 2012

Cześć Wam.
I Tobie, Wszechświecie.

Czy Wasi bracia także pieczą ciasta?
Nie? To polecam, fajna sprawa.

Nie wiem, co robić.
Narysowałam dla koleżanki mini-komikso-coś z Gota, potem zjadłam ciastka, potem ciasto,
no a potem nawiedziły mnie różne stwory z mojej głowy.
Fajne i niefajne.

Muahahah.
Jestem mrokiem, takie mam wrażenie.

piątek, 24 sierpnia 2012

dlaczego wakacje nie trwają wiecznie w mojej głowie

Może jestem po prostu ośrodkiem głupoty

a może nie.


Jakiś taki niewyżyty mój wewnętrzny artysta jest. Że nie wspomnę o człowieku wewnętrznym.

Potrafię skleić pierogi, potrafię je stworzyć, muszę o tym pamiętać.


Tymczasem nawiedzają mnie rybki akwariowe mego brata.