środa, 27 lipca 2016

muzyczka nwm



sam nie słuchałbyś już swoich rad
gdybym tylko
poprosiła
byś przylazł i był. jakby nic nigdy,
jakby zawsze wszystko.
- tak byś był.

(powiedziałam jej dzisiaj:
uśmiechnij się.
i tak zrobiła.
miała dużo zmęczenia we brwiach, jak ona,
aż mi dobrze-niedobrze na widok,
taka ona.)

siedzielibyśmy
no nie wiem
może oparci o siebie plecami
gołymi, ciepłymi, z kręgosłupami gdzieś tam pośrodku
i nie mówili nic
bo raz nie trzeba by było
tylko wysysali z drugiego życie, mniam.

(coraz bardziej w bliznach,
poparzenia tu i tam;
 twarz jaśniejsza i młodsza jakaś, kiedy
uśmiech, więc powiedziałam:
 uśmiechnij się.
odmłodniała, ale oczy miała z bólu,
ze zmęczania i zmęczenia.
tyle życia z dnia na dzień w tych oczach,
że aż szkoda, że aż kiwnęłam głową.)

spalibyśmy bez końca
nie wyłazili z pościeli
zbledlibyśmy
zbielieli
wypięknieli
spochmurnieli
ale byśmy mieli się do kochania
albo czegoś
czegoś na pewno, hm?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz