wtorek, 26 lutego 2013

bez bez bez

i nie ma ciebie
i nie będzie
we mnie
na
pod
obok
w oku
w szklanej powłoczce
źrenicy
nie ma
nie zabraknie
bo nie zaczęło
być
ciebie
jak bez ciebie
o
a pod niebem
samotni
tylu
a sam nie wiesz
nie wie
nikt
jak to tak
i nie ma ciebie
wciąż
w moim
nieistnieniu
tak prawdziwym
że nie martwym
bo żywym
od kości po
skórę
jak bibułka
nie mam ciebie
nawet
nawet nie mam ciebie
a co dopiero
byś był
w bezniebie
pod
jasnym
i szerokim
nie we mnie
nie we mnie
to gdzie
pusta
pod żebrami
brzęczę ciszej
niż szkło

niedziela, 13 stycznia 2013

Świtanie

Noc
potem świt
Wszystko znajome
nieznajomy cały Świat


Ustalam swój system wartości bardzo nieustannie, że tak to określę.

Ciągle poznaję, wciąż na nowo i na nowo. I - ostatecznie - wszystko mnie odrzuca.

A rzeczy pozorne tym bardziej. Z pozornie wspaniałym brzmieniem, z szaleństwem
słów, z niepokojem myśli i ciepłem przy sercu. Żadna prawda, żeby nie rzec, jaka.

czwartek, 1 listopada 2012

Jeszcze raz, dzień długi

Poeci umierają,
Składają talent swój na grobach
Swych nałogów
Panie, wybacz, wybacz im

(T.Love)


Niepamiętanie
razem
nie zapomnij
osobno.

Skaczę po własnej głowie, czuję się w ogóle źle, jak pająk na zbyt dużej pajęczynie.

Śnię mniej i dziwniej.



tylko ciebie

Milcz
i naucz mnie życia
fiołkowym tańcem
zauroczona
nie potrafię patrzeć inaczej
jak przez ciszę
Przeto
tylko tobie zaufać
albo głęboką wodą
utonąć w oczach
nierozumiejących
Prośbę
Milcz
wznoszę ku tobie

niedziela, 26 sierpnia 2012

Cześć Wam.
I Tobie, Wszechświecie.

Czy Wasi bracia także pieczą ciasta?
Nie? To polecam, fajna sprawa.

Nie wiem, co robić.
Narysowałam dla koleżanki mini-komikso-coś z Gota, potem zjadłam ciastka, potem ciasto,
no a potem nawiedziły mnie różne stwory z mojej głowy.
Fajne i niefajne.

Muahahah.
Jestem mrokiem, takie mam wrażenie.

piątek, 24 sierpnia 2012

dlaczego wakacje nie trwają wiecznie w mojej głowie

Może jestem po prostu ośrodkiem głupoty

a może nie.


Jakiś taki niewyżyty mój wewnętrzny artysta jest. Że nie wspomnę o człowieku wewnętrznym.

Potrafię skleić pierogi, potrafię je stworzyć, muszę o tym pamiętać.


Tymczasem nawiedzają mnie rybki akwariowe mego brata.

środa, 22 sierpnia 2012

Powracam na blogosfery łono ponownie.
Nie, nie znoszę wręcz wstępów do wpisów własnych.
No nie!

Aha.

Jednym okiem oglądam właśnie film traktujący o emocjach w boksie z Meg Ryan,
drugim mrugam do ekranu komputerowego.

Popłynęła
piękna
Muza
muzowego
pół-półświatka
na wertepy
zatracenie
Ona Muza
ja zagadka