Jasne płomienie poranka,
mgła zamykająca się powoli
nad nami,
kuśtykająca niepewność,
jątrzący się jad et cetera,
małżowiny, małże i skały.
To nic.
Nic, doprawdy, mówię wam.
Nic.
W porównaniu z jednym słodkim
jak miód miodnie miodny
faktem.
Nie idę jutro do szkoły.
Proszę o pilny kontakt ^^
OdpowiedzUsuń