niedziela, 29 maja 2016

ligyrophobia

0.
Zostawił
mnie,
bo poszedł walczyć za kraj,
którego imienia nawet nie zna;
zabijać dla tego kraju. oddychać ideą, jakoś tak.

1.
prosiłam, patrz na mnie. bliżej. mocniej, prosiłam.
zabijał, bo kraj tak chciał; mnie nigdy nie zabijał, a przecież
prosiłam.

0.
wszędzie jesteś dookoła. nieobecność wyłazi szparami,
wylewa się z kranu, mam cię jeszcze w ustach,
a na palcach ślady twoich warg. wiesz. ktoś wczoraj zapytał,
gdzie ten chłopiec, co cię głupią chciał.
-ach, mówię, zwiał na rzeź.
kiwnęli mi głową z uznaniem; mogę być dumna, że rąbiesz ludzi 
na kawałki gdzieś daleko stąd.

2.
_to delikatna sprawa jest, wyjaśnia się innym, ścigani przez demony i w ogóle_
a naprawdę demonami; monstra pożerające własne dzieci,
tak o nich mówią. krwi żądne zwyrodnienia w tkance ziemi wyrosłe.

0.
Zostawił, bo walka wydała się sensowniejsza ode mnie.
A przecież tak niedawno wspólnie wgryzaliśmy się w gardła wrogów,
spijaliśmy z ich karków sine przerażenie.
Zdychaliśmy ramię w ramię, na wpół żywi, z rozdłubywanymi ranami.

3.
ligyrophobia

0.
/ślady jego zębów/
prosiłam, dosięgnij mojej ciemnej cząstki,
sięgał więc krwi, ale nigdy nigdy dość głęboko
/ślady blakną ciemna cząstka pulsuje/

4.
urodziłeś się tchórzem, było widać po oczach 
albo po sposobie, w jaki zasypiałeś tuż obok,
albo po sposobie, w jaki odciskałeś mokre blizny językiem

0.
Zostawił
mnie,
bo poszedł walczyć za kraj,
którego imienia nawet nie zna.

5.
prosiłam, patrz na mnie. nie chciał mnie zabić ani razu
w ten sposób
i w ten sposób
staliśmy się sobie obcy na potęgę.
siwookie monstra wyrosłe z tkanki zawstydzonej ziemi to
byliśmy my.
Wychodziłam wcześniej i traciłam zmysły w każdym śnie:
ślepa, głucha, zaklęta w bezruch.
On wreszcie postanowił wyjechać do obcego kraju,
zabijać dla tego kraju. oddychać ideą, jakoś tak.

0.
wszędzie jesteś dookoła. nieobecność wyłazi szparami,
wylewa się z kranu, mam cię jeszcze w ustach,
a na palcach ślady twoich warg. wiesz. ktoś wczoraj zapytał,
gdzie ten chłopiec, co miał oczy jak ze szkła.
Poszedł krzyczeć za nas oboje
krzyczeć na tych głupich, porcelanowych ludzi.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz